| 28 lipca 2007 Parkowcy na straży ogrodów
Pracownicy Babiogórskiego Parku Narodowego przygotowali ciekawą wystawę "Pamiętajcie o ogrodach". Można ją podziwiać do końca września w skansenie w Zubrzycy Górnej.
- Ta wystawa ma połączyć dwa nurty: przyrodniczy i ochrony dziedzictwa narodowego - mówi Katarzyna Fujak, pracownica Babiogórskiego Parku Narodowego i współtwórczyni wystawy. - Wraz z kolegą Tomaszem Urbańcem zauważyliśmy nową tendencję: wokół podbabiogórskich domów coraz częściej widać murowane bądź druciane czy żywopłotowe płoty, a za nimi równo przystrzyżone trawniki. Gdzieniegdzie rosną iglaki, rośliny egzotyczne. Ogrody są oświetlone, nierzadko z huśtawką, niewielkim oczkiem wodnym, niską roślinnością skalniaków i wybrukowanym podjazdem z kostki.
Dawniej ogrody wyglądały zupełnie inaczej. Z powodu surowego klimatu i trudnej w uprawie ziemi przy niewielkich chałupach zakładano jedynie niewielkie ogródki, zajmujące po kilkanaście metrów kwadratowych. Czego jednak w nich nie było! Rosły zioła, które zrywano i święcono w kościele w dniu Matki Boskiej Zielnej, a potem suszono i używano do leczenia. Rosły też inne rośliny o właściwościach magicznych, np. lubczyk, dodawany do jedzenia ukochanej osobie. Wiele o tych tak dawniej popularnych, a dziś zapomnianych roślinach można się dowiedzieć, zwiedzając wystawę. Niektóre z nich, jak chociażby bylica boże drzewko, jest na Orawie już rzadkością; a szkoda - ma bowiem duże walory smakowe i od wieków była stosowana do sosów, sałatek i twarogów. Pąki kwiatów nasturcji dodawano na surowo bądź do sałatek, surówek czy past do chleba, względnie marynowano i z powodzeniem używano jako namiastki kaparów!
To tylko niektóre z ciekawostek, które można znaleźć na wystawie. Zlokalizowano ją w chałupie z 1839 r., należącej do Alojzego Dziubka. Wita ona odwiedzających wierszem Jonasza Kofty "Pamiętajcie o ogrodach".
Wystawa została przygotowana w ramach programu Interreg IIIA Polska - Republika Słowacka, finansowanego przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego. (BES)
Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski  |